Kategoria: Walki Mameda Khalidova


KSW jak ognia unika tematu walki Mameda Chalidowa z Michałem Materlą. Sami zawodnicy także nie zamierzają stawać przeciwko sobie. Jednak prędzej czy później będzie musiało do tego dojść. – Panowie, przyjaźn na bok. To jest biznes! – mówi Łukasz „Juras” Jurkowski w 41. odcinku swojego wideobloga.

Długo wyczekiwana walka wieczoru gali KSW27 – Cage Time, a w niej niepokonany na KSW Mamed Khalidov kontra mistrz nokautów z Brazylii Maiquel Falcao. Dla Khalidova starcie z Falcao to najtrudniejszy sprawdzian w karierze, zaś dla zawodnika brazylijczyka próba popsucia rekordu Polaka z Olsztyna.

Czas, start. Pierwszy gon i zaczynamy ten wielki pojedynek. Falcao wpada w Khalidova i przewraca go. Brazylijczyk z góry, ale Mamed nie daje sobie zrobić krzywdy. Zrywa się jak błyskawica, łapie rywala i rzuca, rzuca, rzuuuuuca o matę klatki z całej siły. Cóż mamy za emocje, ależ się dzieje. Zwrotów akcji mnóstwo. To jest MMA! Działo się działo i zadziało pod koniec pierwszej rundy. Mamed w swoim stylu zakłada dźwignię i poddaje Falcao.

Mamed Khalidov wygrywa w pierwszej rundzie przez poddanie.

Prezentujemy materiał wideo z ceremonii oficjalnego ważenia przed galą KSW27 – Cage Time, która 17 maja odbędzie się w Ergo Arenie Gdańsk/Sopot, a w której to walką wieczoru będzie pojedynek Mameda Chalidowa z Maiquelem Falcao.

Walką wieczoru będzie pojedynek Chalidowa. Nasz fenomenalny zawodnik będzie walczył z wielką brazylijską gwiazdą MMA, piekielnie niebezpiecznym Maiquelem Falcao.


Przeciwnik Chalidowa to wyjątkowo kontrowersyjny zawodnik. Seryjnie nokautuje przeciwników na ringu, ale zdarza mu się też rozprawiać z nimi poza nim. A to z kolei przyczynia się do jego problemów. 33-letni Falcao był dwukrotnie zawieszany w prawach zawodnika. Ale nigdy się nie poddawał, wciąż udowadniał, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Ta jego determinacja o mało nie doprowadziła do tragedii. Przetrenowany zawodnik doznał zawału serca. Ale znów się podniósł i zapowiada, że pokona Chalidowa.

Mamed będzie walczył!

Równie emocjonująco zapowiada się pojedynek Pudzianowskiego. Jego przeciwnikiem będzie doskonały Brytyjczyk Oli Thompson. Tego wieczoru czeka nas też wielki rewanż. Asłambek Saidov po raz drugi będzie walczył z Borysem Mańkowskim. Poprzednio spotkali się na 21. Gali KSW. Saidov zwyciężył wówczas w porywającym stylu i zdobył pas mistrzowski w kategorii -77. Ale teraz Mańkowski jest dużo bardziej niebezpieczny. Na 24. Gali KSW zdominował pojedynek z Benem Lagmanem, by w drugiej rundzie wygrać przez nokaut. W pozostałych walkach 27. Gali KSW zmierzą się: Karolina Kowalkiewicz z Jasminką Cive, Piotr Strus z Abu Azaitarem i Mateusz Gamrot z Jeffersonem George. Zobaczymy też pojedynki Tomasza Narkuna, Łukasza Chlewickiego i Rafała Błachuta.

sobota, 20.00,

www.ksw.com

Mamed Khalidow (34 l.) to jeden z najlepszych wojowników na świecie, ale to samo można powiedzieć o mnie. Przylecę do Polski, żeby go znokautować – mówi Maiquel Falcao (33 l.). Wystarczy spojrzeć na jego bilans walk, żeby przekonać się, że nie są to tanie przechwałki. Brazylijczyk, który z Khalidowem powalczy już 17 maja na gali KSW 27, w ringu i w klatce jest szalenie niebezpieczny. Niestety poza nimi też pakuje się w kłopoty .

To może być najtrudniejsze wyzwanie w karierze Khalidowa. Jeszcze nigdy nie walczył z zawodnikiem, który ma na koncie aż tyle zwycięstw przez nokaut. Falcao stoczył 38 walk. 32 wygrał, z czego aż 23 przez KO, a kolejne 4 przez poddanie.

- Najczęściej wygrywam, nokautując rywali, ale w parterze też trudno mnie zaskoczyć. Mam przecież czarny pas w dżiu-dżitsu – uśmiecha się Falcao. – W starciu z Khalidowem spodziewam się prawdziwej wojny, ale właśnie takie walki uwielbiam. Brazylijczyk potrzebuje głośnego triumfu, bo jego kariera znów znalazła się na ostrym zakręcie. Jeszcze w 2010 r. po efektownej serii zwycięstw podpisał kontrakt z UFC, najsłynniejszą federacją MMA na świecie. W debiucie wygrał, ale potem czkawką odbiły mu się problemy z przeszłości. Kontrakt został rozwiązany, gdy wyszło na jaw, że w 2002 r. Falcao został skazany na 2 lata więzienia.

- Byłem w nocnym klubie z grupą przyjaciół. Jeden z nich wdał się w bójkę, która szybko przeistoczyła się w wielką rozróbę. W zamieszaniu jedna dziewczyna została zraniona w usta. Sąd uznał, że ja i moi kumple jesteśmy winni napaści – tłumaczył się Brazylijczyk. Jeszcze głośniejsze były jego problemy sprzed roku. Związany już wtedy z Bellatorem, kolejną słynną federacją, w czasie nocnych zakupów na stacji benzynowej wdał się w sprzeczkę z napotkaną kobietą. Ta wyszła, ale szybko wróciła z grupą znajomych uzbrojonych w… drewniane deski. Bijatyka przeniosła się na ulicę, a Falcao i jego kolega, również wojownik MMA, zostali pobici do nieprzytomności.

źródło: gwizdek24.se.pl

Autor: CH foto: Tomasz Radzik
Powered by ST.